Urlop ojcowski

5 rad od ojców, które ułatwią Ci rodzicielstwo

tata i dziecko

Bycie ojcem to wspaniała przygoda, ale nie pozbawiona trudności. Dzisiaj podrzucamy pięć prostych wskazówek, dzięki którym ojcostwo może być jeszcze piękniejsze i… łatwiejsze!


Nie zgrywaj twardziela

Kiedyś słowo ojciec miało budzić przede wszystkim respekt. Tata był postacią, którą należało szanować, podziwiać, której powinno się bać. Był osobą, która ze wszystkim sobie poradzi i dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko wiedział najlepiej, nigdy się nie mylił, nie okazywał słabości. Ani innych uczuć. Zarabiał na dom i rodzinę, więc opieka nad dziećmi nie należała do jego obowiązków. Co najwyżej postawienie do pionu, kiedy trzeba. Kojarzył się z zasadami, których się nie łamie i surowym wychowaniem. Trochę niedostępny, trochę obcy. Bliski, ale często daleki.

Chcesz być ojcem z takiego obrazka? A może ojcem, którego nie tylko się szanuje, co przede wszystkim kocha? (miłość sama w sobie niesie szacunek). Ojcem, który podejmie się każdego zadania, ale który nie wstydzi się przyznać, jeśli coś nie poszło po jego myśli. Ojcem, do którego biegnie się ze stłuczonym kolanem i któremu zwierza się z kłótni z koleżanką. Ojcem, który śpiewa kołysanki, czyta bajki na dobranoc i robi babeczki (ok, te z piasku wystarczą). Ojcem, który przytuli i otrze spływającą łzę - także swoją. Odpuść. Nie zgrywaj twardziela. Czas na bycie macho minął. Osiągnąłeś swój cel – teraz go pielęgnuj. Najczulej jak potrafisz.

Nie czuj się „gorszym” rodzicem

Jakoś tak się utarło, że to mama jest rodzicem numer jeden. No bo przecież to ona jest w ciąży, ona rodzi, ona karmi. Ona częściej przewija, częściej nosi, częściej przytula. Koniec końców (ale też trochę z konieczności) to ją dziecko „upatruje” sobie jako osobę najważniejszą i niezastąpioną. To przy niej szybciej zasypia, szybciej się uspokaja, to jej obecność przynosi mu ulgę w bólu.

A teraz do rzeczy. Drogi tato, wstawaj z kanapy. Faktycznie w okresie ciąży miałeś trochę luzu, bo oprócz głaskania brzuszka i gadania do ściany niewiele mogłeś zrobić dla tego małego człowieka. Ale teraz możesz więcej – w zasadzie wszystko. Tak, dobrze zrozumiałeś. Mama nie jest niezastąpiona. Poradzisz sobie równie dobrze z przewinięciem, wykąpaniem, uspokojeniem, a nawet nakarmieniem malucha (wystarczy, że mama poda ci odciągnięty pokarm). Nie daj się zepchnąć na drugi plan. Bo choć to wygodna ścieżka (zwłaszcza kiedy maluch płacze o drugiej w nocy), z czasem zacznie się na niej pojawiać coraz więcej wybojów. Bycie „tym drugim” utrudnia podejmowanie decyzji, stawianie granic i budowanie autorytetu. Masz pełne prawa do dziecka? Masz też pełnię obowiązków. Wykorzystaj to.

Spędzaj czas z dzieckiem sam na sam

Czas jest jednym z najcenniejszych prezentów, jakie możemy ofiarować naszym dzieciom. Ale banał, co? No banał, a wielu rodziców nadal nie może go zrozumieć. Spędzanie czasu z dzieckiem wpływa na budowanie więzi –  silnej, prawdziwej, jedynej i niepowtarzalnej. I choć czas spędzany wspólnie przez całą rodzinę jest bardzo ważny i potrzebny, równie ważny jest ten, spędzany we dwoje. Czas we dwoje powinni spędzać ze sobą sami rodzice, czas we dwoje powinny spędzać dzieci z rodzicami.  Z każdym z osobna.

Spędzanie czasu sam na sam z dzieckiem daje mu jasny przekaz: jestem dla taty ważny. Mimo obowiązków znajduje dla mnie czas. To wzmacnia u dziecka poczucie bycia kochanym i wartościowym. Ojcu umożliwia dogłębne poznanie dziecka – jego odrębności i indywidualności. A poznanie własnego dziecka to najlepszy klucz do udanego rodzicielstwa. Im więcej wiesz o swoim dziecku, tym łatwiej jest ci je zrozumieć. Pomóc mu w trudnych chwilach, dać dobrą radę, być lepszym ojcem – po prostu.

Traktuj zabawę jak – zabawę

Rodzice często mają problem z zabawą ze swoimi dziećmi. Nie za bardzo wiedzą jak, nie za bardzo wiedzą czym i zwyczajnie nie lubią tego robić. Już na samą myśl o konieczności zabawy na twarzy rodzica maluje się grymas, a w głowie pojawia się setka wymówek. Pytanie „Pobawisz się ze mną?” brzmi groźniej niż to o stawkę w czasie rozmowy kwalifikacyjnej.

Dlaczego zabawa, która już z samej nazwy ma służyć relaksowi, męczy i wymaga od rodzica nadludzkiej siły? Bo przed zabawą zapominamy o jednym – by zamienić się w dziecko. Zabawa z dzieckiem rządzi się swoimi prawami – przyzwyczajonemu do zasad panujących w codziennym życiem dorosłemu trudno odnaleźć się w świecie, w którym nie ma z góry ustalonych reguł i norm. Drogi Tato, wchodząc w świat dziecka porzuć rolę rodzica, mężczyzny, człowieka nawet! Oddaj się w ręce dziecka i pozwól to jemu stać się reżyserem. Porzuć wszelkie zahamowania, uwolnij emocje, zostaw w tyle wstyd. Wygłupiaj się, błaznuj, ciesz tym, że znowu możesz być sobą!

Usypiaj dzieci

Maleństwo wykąpane, nakarmione, przewinięte? Pora spać - dobranoc! Nic z tego kochany! Marsz do dziecięcego pokoju. Teraz najprzyjemniejsza część wieczoru. I mylisz się, jeśli wyczuwasz tutaj jakąkolwiek ironię. Bo kołysanie dziecka do snu czy może inaczej – towarzyszenie mu w zasypianiu to najpiękniejszy „obowiązek” rodzica.

W pierwszych tygodniach życia dziecka to zupełnie naturalne, że karmiony piersią malec zazwyczaj zasypia przy piersi. Z czasem jednak sam posiłek przestaje mu wystarczać jako wieczorny rytuał przed snem. Dziecko potrzebuje, by ktoś czule pogładził je po policzku, zanucił kołysankę albo ukołysał w ramionach. Naprawdę chcesz z tego zrezygnować? Porządnie się zastanów, bo przejęcie rytuału usypiania dziecka od partnerki ułatwi rodzicielstwo wam obojgu. Tobie zapewni lepsze relacje i więź z maleństwem, mamie – większy komfort psychiczny. Kiedy dziecko usypia zestresowana i zmęczona mama, ono od razu to wyczuwa. Staje się czujne i niespokojne, a rytuał usypiania się wydłuża. Zamiast przyjemności zmienia się w obowiązek. Weź sprawy w swoje ręce. Ululaj maluszka i wracaj do zrelaksowanej partnerki.

--

Mężczyźni lubią jasne komunikaty, więc podsumujmy w dwóch zdaniach: Drogi tato, bądź obecny w życiu dziecka. Nie musisz spędzać z nim 100% czasu, ale jeśli spędzasz z nim czas – rób to na 100%.

 

Autor: Agata Cygan-Kukla

Na jaki urlop możesz liczyć? Sprawdź!