Urlop ojcowski

Dlaczego nie lubisz bawić się z dzieckiem? Jak to polubić?

Zabawa z dzieckiem

Choć nikomu z nas nie jest łatwo się do tego przyznać, zabawa z dzieckiem czasem nie należy do najbardziej interesujących zajęć. Czy istnieją sposoby na to, by polubić wspólne zabawy?


Dzieci uwielbiają schematy - rytuały, rutynę, powtarzalność. To właśnie one nadają kształt niepoukładanemu, nieznanemu światu, z którym maluchy muszą się zmierzyć każdego dnia. Trudno się więc dziwić, że kiedy poznają już reguły jakiejś zabawy, lubią z nich korzystać. Mogą w kółko słuchać melodii, jaką wydaje skacząca zabawka mimo, że nas – dorosłych, denerwujący dźwięk doprowadza do szału.

Bawi je zdejmowanie czapeczki misiowi, jeśli wiedzą, że rodzic ubierze ją z powrotem mimo, że rodzica z czasem zaczyna irytować sam widok gapiącego się na niego prześmiewczo pluszaka. Lubią słuchać tych samych bajek i oglądać te same książeczki, bo to, że wiedzą, jaki bohater pojawi się na kolejnej stronie, jest dla nich źródłem radości. Podczas gdy dla rodzica – irytacji i znudzenia. Nie mówiąc już o udawaniu jakiś głupich postaci czy zwierząt - raz na jakiś czas można zamienić się w konia, ale codzienne galopowanie może przyprawić o mdłości.

Jestem okropnym rodzicem!

Znudzenie i irytacja to jedno. Drugie to poczucie winy, które pojawia się niemal równocześnie z poprzednimi. Bo jak można nie lubić bawić się z własnym dzieckiem? Jak można nudzić się w jego obecności tym bardziej, że widzimy, jakie jest szczęśliwe?

Wyjaśnijmy sobie jedno – to normalne. Jesteśmy dorośli i nic w tym dziwnego, że nie znajdujemy radości w mało kreatywnych, a czasami wręcz głupich, powtarzalnych zabawach. Nie musimy sobie wmawiać, że są interesujące, fascynujące i szukać w nich aspektów, których po prostu w nich nie ma. Uświadomienie sobie tej cennej prawdy pozwoli nam spojrzeć na zabawy z dzieckiem z pewnym dystansem – bo kiedy już zrozumiemy, że nie muszą nas cieszyć, znacznie łatwiej będzie sprawić – by dawały nam radość!

Jak polubić zabawę z dzieckiem?

Spodziewacie się pewnie teraz rad w stylu: włącz telewizor i spoglądaj ukradkiem, włóż do uszu słuchawki i słuchaj ulubionych kawałków, przeglądaj Facebooka w telefonie, połóż na kolanach książkę - próbuj łączyć zabawę z dzieckiem z czymś przyjemnym i pożytecznym. Niestety, rozproszenie uwagi w niczym nie pomoże, a wręcz zaszkodzi, bo nie będziemy w stanie zaangażować się w żadną z czynności. Dziecko szybko wyczuje nasz brak uwagi, stanie się rozdrażnione i marudne, a i my nie będziemy w stanie wynieść niczego z podglądanego programu czy podczytywanej książki.

Jedynym rozwiązaniem jest maksymalne skupienie się na dziecku i czasie, który z nim spędzamy. Danie mu 100 proc. siebie, swojej uwagi i zainteresowania. Po takim, wspólnie spędzonym czasie, maluszek chętnie zajmie się sobą sam – wystarczy, że nauczysz go jakiejś ciekawej (dla niego) zabawy, gestu, pokażesz coś nowego. Wówczas wystarczy mu już tylko twoja obecność. Bo wcale nie jest prawdą, że musisz bawić się z dzieckiem godzinami. Kilkukrotne, ale pełne zaangażowane w zabawę z malcem jest znacznie bardziej satysfakcjonujące (dla obydwu stron), niż „czuwanie” nad nim non-stop.

Pomaganie – najlepsza zabawa!

Warto też próbować zaangażować dziecko w pomoc przy codziennych czynnościach. To możliwe – nawet przy maluszku! Dla dzieci wykonywanie codziennych czynności może być – w przeciwieństwie do nas  - niezwykle interesujące. Dlaczego przykładowo, dziecko nie może ci pomóc w segregowaniu prania? Naucz je, na który stosik ma odłożyć skarpetki, a na który majtki. A może pokażesz, jak ze skarpetek zrobić kulkę? Nawet nie wiesz, jaka to skomplikowana, a przy tym – niezwykle interesująca umiejętność! Szukaj prostych, bezpiecznych pomysłów na zabawę, bo – uwierz - właśnie takie są dla dziecka najbardziej fascynujące!

 

Agata Cygan-Kukla

Na jaki urlop możesz liczyć? Sprawdź!