Urlop ojcowski

Dwa miesiące rodzicielskiego tylko dla ojców – zmiany już od 2022 roku!

tata z dwójką dzieci na rękach w sadzie

Już w przyszłym roku świeżo upieczeni ojcowie zyskają dwa miesiące urlopu rodzicielskiego tylko dla siebie! Czy okres urlopu przysługującego matkom zostanie skrócony?


Urlop rodzicielski - jak jest obecnie?

Urlop rodzicielski trwa obecnie 32 tygodnie i może zostać wykorzystany zarówno przez matkę, jak i przez ojca dziecka. Rodzice mogą samodzielnie zdecydować, jak zagospodarują to uprawnienie zgodnie ze swoimi potrzebami i preferencjami. Mogą się nim podzielić po równo, każdy może wykorzystać inną część albo też jedno z nich może wykorzystać całość.

I tak właśnie dzieje się w przeważającej większości przypadków. Niemalże regułą jest, że to matka dziecka – po wykorzystaniu 20 tygodni urlopu macierzyńskiego „automatycznie” przechodzi na urlop rodzicielski. I pozostaje na nim aż do chwili, w której dziecko ukończy pierwszy rok życia. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158 w sprawie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym rodziców i opiekunów przyjęta w czerwcu 2019 roku zmieni jednak ten zasady. Czego można się spodziewać?

Dwa miesiące urlopu rodzicielskiego tylko dla ojców

Zmianą, która prawdopodobnie będzie najbardziej odczuwalna w naszym kraju, jest nadanie ojcom indywidualnego prawa do urlopu rodzicielskiego. Każdy świeżo upieczony tata będzie mógł skorzystać z czterech miesięcy takiego urlopu. Ale! Co ważne, istnieje także minimum i to jest właśnie największą nowością. Otóż tata będzie musiał wykorzystać co najmniej dwa miesiące urlopu rodzicielskiego osobiście – zostaną one niejako zarezerwowane właśnie dla ojca. Niewykorzystane przez niego – przepadną. Nie będzie możliwości przekazania ich matce dziecka.

Kolejną nowością w tej dziedzinie jest fakt, że urlop rodzicielski stanie się uprawnieniem niezależnym od faktu zatrudnienia matki. Obecnie w sytuacji, kiedy kobieta z uwagi na rodzaj zatrudnienia bądź jego brak nie ma prawa do urlopu rodzicielskiego, ojciec również nie może skorzystać z tego uprawnienia. Zgodnie z nową dyrektywą ojciec dziecka zyskuje indywidualne prawo do urlopu rodzicielskiego, które nie może być zależne od prawa kobiety.

Zmiany w urlopie rodzicielskim – od kiedy?

Polska – podobnie jak inne kraje członkowskie - musi dostosować rodzimy Kodeks pracy do unijnej dyrektywy work-life balance. Ma na to czas maksymalnie do 2 sierpnia przyszłego roku. A nad tym, czy tak się stanie, czuwać będzie powołana w styczniu przez Fundację Share The Care tzw. Rada Programowa. W skład tego organu wchodzą ekonomiści, prawnicy, psycholodzy, socjolodzy, politycy, przedstawiciele biznesu i organizacji pozarządowych. Jego celem jest wypracowanie rekomendacji dla Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii, Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Finansów dotyczących optymalnego wariantu wdrożenia nowej dyrektywy pod kątem możliwych korzyści i kosztów.

Dla naszego kraju wdrożenie unijnej dyrektywy oznacza istotne zmiany w aktualnym Kodeksie pracy. Bo oprócz opisanych wyżej, planowane są też inne modyfikacje prawne, jak np. urlop opiekuńczy w  wymiarze pięciu dni  roboczych  w  każdym roku (ma umożliwić  zapewnienie osobistej  opieki krewnemu lub osobie wymagającej pomocy, zamieszkującej z  pracownikiem  w  jednym gospodarstwie domowym).

Dyrektywa work-life balance, czyli zachować równowagę

I po co to wszystko? Pytają niektórzy. Powstanie unijnej dyrektywy odczytują jako niepotrzebną ingerencję w polskie prawodawstwo i „odebranie” kobietom przysługującego im prawa. Tymczasem celem nowych regulacji jest coś zgoła innego – zadbanie właśnie o prawa kobiet. A dokładniej o ich wyrównanie względem praw mężczyzn. Unijna dyrektywa work-life balance to regulacja, której celem jest zwiększenie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym obojga rodziców. Bo zdaniem ekspertów, obecnie ta równowaga jest mocno zachwiana. To kobiety w większości decydują się na pozostanie w domu po urodzeniu dziecka, na czym często cierpi ich życie zawodowe.

Kobiety na długi czas zostają odsunięte od obowiązków zawodowych, co często skutkuje „wypadnięciem” z rynku pracy. Zdaniem ekspertów istnieją także inne, długofalowe skutki takiej sytuacji: kobiety są pomijane przy awansach, podwyżkach, premiach, a sięgając jeszcze dalej – mogą liczyć na mniejsze emerytury. Dyrektywa ma na celu podnieść szanse kobiet na tym polu i pozwolić na łatwiejszy powrót do obowiązków zawodowych po urodzeniu dziecka.  Eksperci zwracają także uwagę na potrzebę większego zaangażowania ojców w opiekę nad dziećmi w tym pierwszym, najważniejszym okresie ich życia. Jak zapewniają, planowane zmiany promują partnerski model rodziny, w którym potrzeby obu stron są równie ważne.

Odbiorą? A może dodadzą…?

Jednocześnie warto podkreślić, że skrócenie urlopu, z którego obecnie może skorzystać matka do 10-ciu miesięcy, to – choć prawdopodobny – wcale nie jedyny możliwy scenariusz. Przypomnijmy, że UE wyraźnie określa, jakie elementy dyrektywy muszą zostać wdrożone, ale pozostawia krajom członkowskim pewną swobodę w ich implementacji. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by rządzący po prostu „dodali” dwa miesiące urlopu rodzicielskiego do obecnie istniejące puli. W ten sposób zapewnią indywidualny urlop ojcom, jednocześnie nie skracając wymiaru urlopu, z którego w większości korzystają matki. Czy tak się stanie? Dowiemy się już wkrótce.

Jedno jest pewne – niebawem widok tatusia z wózkiem w godzinach przedpołudniowych stanie się zdecydowanie częstszym obrazkiem niż do tej pory.

 

Autor: Agata Cygan- Kukla

Na jaki urlop możesz liczyć? Sprawdź!