Urlop ojcowski

Ferie z dzieckiem nie muszą być dramatem

ferie

Przed wami wyjazd na ferie z maluchem? Spokojnie, w czasie zimowego wypadu też można odpocząć - nawet z dzieckiem. Grunt, to nie zapomnieć o poniższych punktach!


Udana droga równa się udany wyjazd!

Droga do celu - potrafi zepsuć humory całej rodzinie. A przecież nie ma nic gorszego niż nieudany start! Po samochodowych utarczkach często trudno odzyskać dobry humor i energię do dalszej zabawy. Jeśli więc czeka was długa droga samochodem, postaraj się jak najlepiej wypełnić dzieciakom ten - cóż poradzić - nudny dla nich czas. Wszystko oczywiście zależy od tego, ile lat/miesięcy ma twoja pociecha/pociechy. W przypadku maluchów najlepiej po prostu dostosować czas podróży do ich rytmu dnia - zaplanować wyjazd na czas drzemki.

Ze starszakami jest już nieco trudniej. Zabierz więc ze sobą arsenał środków, które pozwolą choć na chwilę zabić nudę. Czasowypełniacze, które sprawdzają się w podróży to wszelkiego rodzaju kolorowanki wodne (chodzi o te z wodnym pisakiem, nie pędzelkiem!),  magnetyczne układanki, graficzne tablety, itp. Najlepiej, jeśli dziecko wcześniej nie spotkało się z podobnymi zabawkami - efekt zaciekawienia utrzyma się dłużej. Warto też wcześniej zorientować się, gdzie w razie czego można zjechać z trasy. I niekoniecznie chodzi o siku za (ośnieżonym) krzaczkiem, ale bardziej o restauracje czy inne atrakcyjne miejsca, w których można się zatrzymać, by nabrać sił i energii na dalszą drogę (uwierz: mama też bardziej doceni najzwyklejszą kawę w przydrożnym barze, niż latte z automatu na stacji benzynowej...).

Szczęśliwa mama to - szczęśliwa cała rodzina!

Co do tej mamy... W wielu rodzinach to tatusiowie roszczą sobie prawo do organizowania rodzinnych wyjazdów. Mamusie - chętnie się na to godzą, po czym plują sobie w brodę, że nie zainteresowały się wcześniej szczegółami planowanego wypadu. Mężczyźni bowiem często planują rodzinne wyjazdy "pod siebie". Oj, przepraszam! Pod dzieci oczywiście! Jak najwięcej atrakcji, dzień wypełniony po brzegi i zero czasu na nudę. W końcu najważniejsze, by dzieciaki miały co robić i wyszalały się za cały rok (a wieczorami zmęczone padły, pozwalając wypić porządny kufel miejscowego browaru).

Gratulujemy podejścia (naprawdę! Taki tatuś to prawdziwy skarb!) Jednak w tym roku zastanów się przez chwilę, zanim zarezerwujesz pokój w schronisku jak najbliżej wyciągu narciarskiego. Wyjazd będzie udany, jeśli zadowoleni będą wszyscy urlopowicze. Może lepiej podjechać na wyciąg samochodem, a pokój zabukować w ośrodku ze SPA i masażem? Po całym dniu ekscesów na śniegu każdej kobiecie należy się relaks w przytulnych warunkach (futro niedźwiedzia na ścianie - niestety - nie wpisuje się w to określenie).

Kolejka? Co najwyżej linowa!

Nikt z nas nie lubi stać w kolejkach - tu chyba nawet nie ma nad czym dyskutować. Ale zimowe kolejki to koszmar gorszy niż wszystkie! Stanie w kilkunastometrowym sznurku ludzi nie jest przyjemne bez względu na porę roku, ale w lecie można jeszcze na upartego znaleźć jakieś plusy takiej bezczynności. Można się chociażby opalić albo przeczytać książkę, na którą nie mamy czasu w normalnych warunkach.

W zimie, niestety, stanie w miejscu potęguje uczucie zimna, a świadomość, że w dzisiejszych czasach podobnych kolejek można bez przeszkód uniknąć - uczucie złości. Na tatusia oczywiście, który przecież twierdził, że zaplanował wyjazd w najdrobniejszych szczegółach. Drogi tato! Kupione z wyprzedzeniem bilety na wszelkiego rodzaju atrakcje to absolutny must have każdego rodzinnego wyjazdu! Zwłaszcza zimowego.

---

Podsumowując: sukces feryjnego wyjazdu w stu procentach zależy od ciebie. Miej tego świadomość, zanim wylądujesz w kilkukilometrowym korku (serio nie masz w telefonie Google Maps?! Opcja Natężenie ruchu!) ze znudzonymi jak mopsy dzieciakami, którym chce się siku (albo i coś gorszego) i żoną, która właśnie się dowiedziała, że śpicie w schronisku na Kasprowym.

 

Agata Cygan-Kukla

Na jaki urlop możesz liczyć? Sprawdź!