Urlop ojcowski

Kwarantanna podczas urlopu ojcowskiego

tata na kwarantannie

Mogłoby się zdawać, że o urlopie ojcowskim wiemy już wszystko. A jednak nowe okoliczności wymagają stworzenia dodatkowych przepisów. Co w sytuacji, jeśli tata przebywający na ojcowskim jest zmuszony podjąć kwarantannę?


Kwarantanna to – podobnie jak koronawirus czy pandemia – słowo odmieniane w ostatnim czasie przez wszystkie przypadki. Przypomnijmy, co dokładnie rozumiemy pod tym pojęciem. Kwarantanna to przymusowe odosobnienie ludzi, co do których istnieje podejrzenie zakażenia się niebezpieczną chorobą. Obecnie słowa tego używamy głównie w kontekście epidemii Covid-19, która rozprzestrzenia się na całym świecie już od prawie dwóch lat. Kwarantannie poddawane są osoby, które najprawdopodobniej miały kontakt z osobą zarażoną SARS-Cov-2 i u których w najbliższym czasie mogą – choć oczywiście nie muszą – wystąpić objawy zakażenia. Kwarantanna trwa 10 dni.

Tak więc tatusiowie, którzy korzystali ze swoich urlopów ojcowskich przed wybuchem epidemii koronawisrusa, w ogóle nie musieli zaprzątać sobie głowy zależnością między przysługującym im uprawnieniem a ewentualną koniecznością podjęcia kwarantanny. Nieco inaczej jest dzisiaj. Przechodząc na urlop ojcowski tata nie ma pewności, czy nagle nie okaże się, że w ostatnich dniach miał kontakt z osobą zakażoną koronawirusem. I - co za tym idzie – czy nie będzie zmuszony do przejścia na przymusową kwarantannę. Pytanie, co w takiej sytuacji – czy urlop ojcowski ulega przerwaniu czy trwa nadal? A jeśli kwarantanna nie przerywa urlopu, to czy ojciec będzie musiał spędzić swój ojcowski bez wychodzenia z domu? Sprawdźmy to!

Czy kwarantanna przerwa urlop ojcowski?

Odpowiedź jest dość jednoznaczna i nie podlega szczególnym dyskusjom - kwarantanna nie wpływa na przerwanie ani przesunięcie urlopu ojcowskiego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami po złożeniu wniosku o ojcowski w wymaganym terminie zarówno pracodawca, jak i pracownik są owym terminem związani. Prawo nie przewiduje możliwości przesunięcia terminu rozpoczęcia urlopu ojcowskiego nawet z powodu choroby samego pracownika. W przypadku takiej choroby pracownik nadal przebywa na urlopie ojcowskim i pobiera zasiłek macierzyński za ten okres. Dopiero po zakończeniu urlopu ojcowskiego – o ile oczywiście choroba będzie trwała nadal - może on skorzystać ze zwolnienia lekarskiego i wówczas otrzyma z tego tytułu zasiłek chorobowy.

Jak więc widać, urlop ojcowski to dość „sztywne” uprawnienie. Skoro nawet choroba samego pracownika nie ma mocy przesunąć jego terminu, trudno się dziwić, że nie wpływa na niego „ewentualna możliwość” wystąpienia choroby (bo mniej więcej z tym mamy do czynienia, przebywając na kwarantannie). Mimo więc, że tata został zobowiązany do odbywania kwarantanny, nadal przebywa na urlopie ojcowskim i jednocześnie nabywa prawo do zasiłku macierzyńskiego. Po upływie okresu, na jaki przyznano mu urlop ojcowski (tydzień lub dwa tygodnie) nabędzie prawo do świadczeń chorobowych do końca okresu przebywania w kwarantannie.

Cóż, tatusiom przechodzącym na ojcowski pozostaje życzyć dużo zdrowia i równie sporo szczęścia. Dwa tygodnie z małym dzieckiem zdecydowanie przyjemniej będzie spędzić w dobrej kondycji i z możliwością wyjścia chociażby na krótki spacer. Powodzenia!

 

Autor: Agata Cygan- Kukla

Na jaki urlop możesz liczyć? Sprawdź!