Urlop ojcowski

Ojciec i noszenie dziecka – co mężczyźni myślą o chuście?

dziecko w chuście

Widok obwiązanego chustą tatusia i wtulonego w niego dziecka rozczula. Nas, panie. A co o noszeniu w chuście myślą sami mężczyźni?


Widok mężczyzny z zawiniątkiem na brzuchu to dzisiaj - wbrew pozorom - wcale nie rzadkość. A jednak nadal sporo panów na słowo "chusta" uśmiecha się z powątpiewaniem. O to, co myślą o noszeniu dziecka w chuście, zapytaliśmy trzech tatusiów.

Chyba wyglądałbym głupio..

Przed noszeniem dziecka w chuście wielu mężczyzn powstrzymuje - zwyczajny wstyd. Obawiają się, że zamotani w chustę będą wyglądać głupio, śmiesznie, no i co najważniejsze - niemęsko: - Szczerze mówiąc to nigdy nawet nie pomyślałem, że mógłbym nosić małego w chuście. Dwóch facetów takich zamotanych, sam nie wiem - uśmiecha się Marcin, tata 7-miesięcznego Filipa. - Te chusty takie kolorowe, wzorzyste - damskie po prostu.

Marcin nie do końca ma rację. W internecie mamy niezwykle szeroką ofertę chust - od tych kolorowych, kwiecistych, designerskich, po bardziej "zwyczajne" - jednokolorowe, ciemne, a nawet czarne. "Noszący" panowie często decydują się właśnie na te bardziej stonowane modele. Niektórzy zaś stawiają na wzory oddające ich pasję czy zainteresowania - muzyczne, sportowe. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

Chusta dodaje męskości!

Zupełnie przeciwne podejście prezentuje Damian, tata 4-letniego Kacpra i rocznej Amelki: - Moim zdaniem facet z chustą wygląda zdecydowanie bardziej męsko niż ten, pchający wózek! Oczywiście nic do wózków nie mam, ale jeśli mam wyjść z małą sam, to praktycznie zawsze wybieram chustę. No i te zachwycone spojrzenia mijających mnie pań - śmieje się noszący tata. - Dźwigasz przecież swoje dziecko - przez całą drogę. Czy to nie jest męskie?

Co jeszcze, poza "męskim" wyglądem przekonuje Damiana do chusty? Bliskość z dzieckiem? Łatwiejsze nawiązanie więzi? - Szczerze mówiąc to nie wiążę z noszeniem żadnej szczególnej ideologii - chusta jest po prostu praktyczna. Mam wolne ręce. Mogę podskoczyć na zakupy, wziąć drugiego szkraba za rękę. Z chustą "wjadę" wszędzie  - nie ograniczają mnie wysokie krawężniki, schody, brak podjazdów. Do dziś nie mogę pojąć, jak przy pierwszym dziecku radziliśmy sobie bez chusty.

Bliska więź z dzieckiem

Jeszcze inne zdanie na temat noszenia ma Tomek, tata rocznej Lilki. - Pamiętam pierwsze samodzielne spacery z Lilą. Ona w wózku, ja metr dalej. I wyżej. Ani z nią pogadać, ani nic opowiedzieć, bo przecież i tak nie widzi tego, co ja. Kiedy żona Tomka zdecydowała się na zakup chusty, ten od początku patrzył na dziewczyny zaintrygowany: - Jedna przy drugiej, wtulone w siebie, mogą ze sobą "pogadać". Kiedy pierwszy raz wziąłem małą w ten sposób na spacer, czułem się dziwnie. Bałem się, że wszyscy będą się na mnie patrzeć, dziwić, podśmiewywać. Nic podobnego się nie działo! Byłem tak zaaferowany tym, że mam dziecko blisko siebie, że zupełnie nikogo nie zauważałem.

A co się działo potem? Czy już po przyzwyczajeniu się do chusty tata zauważył dziwne spojrzenia czy uśmiechy przechodzących? - Zdziwiło mnie to trochę, ale nie. Co najwyżej zdarzały się miłe komentarze w kierunku samej córeczki: jaka ładna, że podobna do tatusia i tym podobne. Wcześniej ich nie było, bo też dziecka nikt nie widział, schowanego w gondoli - zauważa zadowolony tata. Tomek nie ukrywa, że dla niego w chuście najważniejszy jest właśnie bliski kontakt z dzieckiem. To, że może je przytulić, może do niego mówić, czuje jego ruchy. Na bieżąco śledzi jego reakcje - widzi co je zaciekawia czy kiedy robi się niespokojne. Uważa, że nie ma lepszego sposobu na zbliżenie się ojca do dziecka niż właśnie noszenie go w chuście. - Współczuję ojcom, którzy nie potrafią się przełamać, bo jestem pewien, że po pierwszym razie już by tej chusty nie oddali - śmieje się.

---

Jak można zauważyć, podejście ojców do kwestii noszenia dziecka w chuście różni się w zależności od tego, czy spróbowali podobnego sposobu opieki nad dzieckiem czy też nie. Ci, którzy się na to nie zdecydowali, uważają to za niepotrzebne, dziwne, może nawet śmieszne. Ci, którzy spróbowali, mówią jednym głosem - to najlepszy sposób opieki ojca nad dzieckiem. A jak jest u Was drodzy tatusiowie? Nosicie? Zastanawiacie się nad tym? Dajcie znać, co myślicie o chustach!

 

Autor: Agata Cygan - Kukla

Na jaki urlop możesz liczyć? Sprawdź!